Praktyki pielęgniarskie

Procesypielegnowania.pl założyłam z poczucia potrzeby. Chciałam umieszczać w sieci to, czego mnie samej brakowało, gdy byłam na studiach. Trafiałam na niewiele informacji dotyczących tego, jak wyglądają praktyki pielęgniarskie, jak napisać proces pielęgnowania, jak przebiega egzamin praktyczny… Jedynym ratunkiem były grupy na portalach społecznościowych, ale i tam nie wszyscy pamiętali, że przecież każdy kiedyś zaczynał.

Dlatego od dłuższego czasu myślałam o poruszeniu tematu praktyk pielęgniarskich oraz tego, jak je przetrwać i wynieść z nich możliwie jak najwięcej. Bo trafić można naprawdę różnie. I czasami sama chęć do nauki i pracy nie wystarczy – przykro mi to pisać, ale zdarzają się pielęgniarki, dla których student na oddziale stanowi tylko przeszkodę.

Praktyki pielęgniarskie a zajęcia praktyczne

Praktyki pielęgniarskie, które odbywają się w czasie wolnym od zajęć różnią się od zajęć praktycznych, na które chodzimy z prowadzącym. Przede wszystkim jest ich więcej, na oddziale spędza się dużo więcej czasu (można dogadać się z oddziałową, aby przychodzić na 12 godzin lub na nockę), nie ma wejściówek, odpytywania i oceniania. Wchodzi się też w zupełnie inne relacje z personelem i typ pracy, ponieważ na każdym oddziale panują nieco inne zwyczaje.

Wydaje mi się też, że na praktykach pielęgniarskich jest mniej stresu, niż na zajęciach praktycznych. W wielu miejscach pielęgniarki patrzą na studentów, jak na swoje przyszłe koleżanki i są naprawdę pomocne. Zdarzają się oczywiście jednostki niezbyt miłe, a wręcz aroganckie. Nie wiem, jaka jest na to rada – charakteru człowieka nie można zmienić.

Gdzie odbywać praktyki pielęgniarskie?

Pierwsze praktyki pielęgniarskie odbywają się już po pierwszym roku, na wakacje. Na każdym kolejnym roku jest ich coraz więcej. Nie trzeba się jednak bać, że pochłoną one większość wolnego czasu. Naprawdę, można się dogadać i wszystko sobie poustawiać tak, aby było nam wygodnie. Na praktyki można wykorzystać ferie, weekendy lub spędzać na oddziale trochę więcej godzin niż 6-8 – wiele oddziałowych chętnie przystaje na takie warunki.

Praktyki pielęgniarskie po 1. roku można odbywać w szpitalu wskazanym przez uczelnię lub załatwić je na własną rękę. Wydaje mi się, że pierwsza opcja jest zdecydowanie lepsza, ponieważ w pierwszym przypadku personel jest przyzwyczajony do obecności studentów i przynajmniej większość osób akceptuje ten fakt. Wybierając drugą opcję musimy liczyć się z tym, że w szpitalu będziemy zjawiskiem egzotycznym i nie będzie do końca wiadomo, co można z nami zrobić. Ja popełniłam ten błąd i załatwiłam praktyki pielęgniarskie w małym mieście. W czasie, gdy ja przez 3 tygodnie robiłam za salową moje koleżanki zakładały wenflony, ściągały szwy, oglądały różne zabiegi. Mnie nie wpuszczono nawet do gabinetu zabiegowego. Bardzo żałowałam, ponieważ niczego się nie nauczyłam.

Na 2. roku zdecydowałam się na praktyki w szpitalu wskazanym przez uczelnię. Trafiłam na oddział chirurgii ogólnej, a później na kardiologię (z miłą chęcią wracałam tam jeszcze kilka razy). Mogę śmiało powiedzieć, że był to najlepszy czas na studiach. W ciągu kilku tygodni nauczyłam się tylu nowych rzeczy, że zaczęłam coraz bardziej wierzyć w siebie. Poza tym atmosfera, którą tworzył tam personel sprawiała, że wcale nie chciało się wracać do domu.

Nieco inaczej wyglądały też praktyki na 3. roku. Niekiedy czułam, że się cofam, innym razem znowu uczyłam się czegoś nowego. Jednak za każdym razem starałam się wynieść, jak najwięcej. Z perspektywy czasu nawet pozorne “nic nie robienie” (tylko przebywanie z pacjentem) i tak zaowocowało na przyszłość.

Podsumowując: uważam, że praktyki pielęgniarskie po pierwszym roku lepiej robić w szpitalu wskazanym przez uczelnię. Załatwianie ich na własną rękę może być dobre, gdy na danym oddziale mamy kogoś, kogo znamy lub idziemy na niego z koleżanką (w grupie jest trochę raźniej, ja byłam sama).

Co można robić na praktykach pielęgniarskich?

Zakres tego, co można robić na praktykach pielęgniarskich jest ściśle określone w dokumentach wydanych przez uczelnię. Są to punkty, które musimy zaliczyć, a potwierdzeniem tego jest podpis oddziałowej. Tak wygląda to teoretycznie.

Praktycznie, dużo zależy od tego, na co pozwoli nam personel. Zazwyczaj pielęgniarki nie widzą problemu, aby studentki przygotowały kroplówkę, pobrały krew, zrobiły opatrunek itp. Częściej jednak zdarza się, że jesteśmy wykorzystywane do “brudnej roboty”. W takiej sytuacji najlepiej będzie, gdy spokojnie porozmawiamy o tym, czego chciałybyśmy się nauczyć. Tylko grzecznie. Ja sama, gdy miałam studentki trochę bałam się brać za nie odpowiedzialność.

Warto wykazywać chęci. Nie ma nic gorszego, niż znudzona studentka wpatrzona w telefon. Można pytać, przejrzeć szafę z lekami, poczytać ulotki, porozmawiać z pacjentami, obejrzeć sprzęt. To na pewno zostanie wynagrodzone. Na oddziale znajdzie się przynajmniej jedna osoba, która zechce z nami porozmawiać lub coś nam pokazać.

Praktyki pielęgniarskie – przydatne wskazówki

  • Oddziałową, która jest za nas odpowiedzialna trudno złapać, dlatego warto przygotować pytania na pierwszą rozmowę i to podczas niej ustalić ważne kwestie (np. możliwość pracy dłużej niż 8 godzin, możliwość zobaczenia zabiegów itp.).
  • Warto pytać o wszystko, co nas zainteresuje. Wiele rzeczy dla pracujących tam pielęgniarek to rutyna – my możemy widzieć jakiś lek lub sprzęt pierwszy raz.
  • Warto wykazywać inicjatywę i chęć wykonania jakiegoś zabiegu.
  • Nie ma sensu się buntować i obrażać, kiedy po raz kolejny przydzielają nas do toalet. Lepiej porozmawiać na spokojnie i wywalczyć kompromis – rano toalety, ale później chciałabym nauczyć się pobierać krew/pomóc w rozpuszczaniu leków.
  • Warto wybierać różne oddziały, nie tylko te główne (chirurgia ogólna, pediatria, wewnętrzny).
  • Warto poprosić o szafkę na swoje rzeczy.
  • Nie radzę spóźniać się i kombinować (nie przychodzę, bo boli mnie głowa i więcej mnie na praktykach nie ma, niż jestem).
  • Nie brać do siebie, gdy jakaś pielęgniarka jest dla nas niemiła – to jest jej problem. Na pewno przynajmniej raz trafi się taka sytuacja, ale trzeba robić swoje. Są takie osoby, dla których można wypruć sobie żyły, a one i tak będą niezadowolone.

Żeby przetrwać praktyki pielęgniarskie trzeba też uzbroić się w uśmiech i wiarę w siebie. Każdy kiedyś zaczynał i nikt nie kończy swojej nauki wraz z uzyskaniem dyplomu. W ciężkich przypadkach można zwrócić się do opiekuna praktyk i zmienić oddział. Pamiętajcie, że praktyki są dla was i to, ile z nich wyniesiecie odbije się na dalszej drodze zawodowej.

Angelika Janowicz

Od sześciu lat jestem związana z medycyną i naukami o zdrowiu. Posiadam wykształcenie pielęgniarskie. Prowadzę portal dla studentów pielęgniarstwa, na którym dzielę się swoją wiedzą i treściami, które ułatwią przyszłym medykom wejście do niezwykłego świata medycyny. Obecnie współpracuję z agencją SEO w zakresie tworzenia artykułów o tematyce zdrowotnej dla dużych serwisów internetowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Post comment